Monday, 11 October 2010

First additions to the kitchen / Pierwsze kuchenne dodatki

These are the lids.
To są pokrywki.
And these - the plates :)
A to - talerze :)
That's how it looks now. It is going slowly because I have to be very carefuly in placing elements. I know what the result I want to achieve but don't exactly know how to do it.
"The Merry Wives of Nurenberg" are not my only inspiration. In fact, I'm "collecting" images of interesting kitchens for years now. The best one I saw with my own eyes is in Weilburg (Germany).
Tak to teraz wygląda. Idzie powoli, bo muszę długo się zastanawiać nad umieszczeniem każdego elementu. Wiem jaki efekt chcę osiągnąć, ale jeszcze nie wiem, jak to zrobić.
"Wesołe kumoszki z Norymbergii" nie są moją jedyna inspiracją. Tak naprawdę, to "zbieram" różne ciekawe kuchnie od lat. Najlepsza, którą widziałam na własne oczy, jest w Weilburgu (Niemcy).
But in Poland we have a nice collection of an old kitchen equipment collected by Przypkowski family and exhibited in their Museum in Jędrzejów.
Ale w Polsce mamy też piękną kolekcję starego kuchennego wyposażenia rodziny Przypkowskich, prezentowaną w ich Muzeum w Jędrzejowie.
My kitchen is going to be a nice compilation of all the "dream kitchens" stored in my mind.
And yes, there's a small progress in the market :)
Moja kuchnia będzie piękną kompilacją wszystkich tych "kuchni marzeń" przechowywanych w mojej głowie.
I tak, mały postęp na rynku też jest :)

3 comments:

doro said...

O kurcze, świetne pomysły i pięknie, delikatnie realizowane!

doro said...

A ta ostatnia paczłorkowa warzywna kompozycja wprost genialna! Zrobiłam się głodna ;D
Fantastycznie wygląda na tym wszystkim koper!

Bozena Wojtaszek said...

A jakie ładne komplementy :) Dzięks!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+