Sunday, 25 April 2010

Working / Zapracowana

So I've added some more quilting and it is much better now (at least in my opinion). Below is how it looked before:
No więc podpikowałam troszkę bardziej i (moim zdaniem) jest lepiej. Poniżej poprzednia wersja:
And here some close-ups of the new one.
A tu zbliżenia tej nowej.
Now I can start finishing touches with hand embroidery :)
I teraz mogę spokojnie sobie troszkę podhaftować :)

I don't post very often lately because I'm busy with other, non kitchen/food related projects. But I can show them to you to keep you updated. So here are "Sweet memories" - a small piece (23x23 cm) which took a few months to be done. I started it in January and planned to enter it to the show but somehow my plans has changed.
Ostatnio rzadko piszę, ponieważ jestem zajęta innymi, nie związanymi tematycznie z kuchnią/jedzeniem, pracami. Ale oczywiście mogę Wam je pokazywać, żebyście byli na bieżąco. No więc to są "Słodkie wspomnienia" - mała (23x23 cm) praca, której powstanie zajęło mi kilka miesięcy. Zaczęłam w styczniu, planowałam zgłosić to na wystawę, ale plany zmieniłam.
What is this piece about? Mostly about... the frame that we put in our mind to the sweet memories. Usually we remember just a feelling of something nice, with no attention to the details, and as time goes by we keep adding to this frame to preserve this moment for ever.
O czym jest ta praca? Głównie o... oprawie, w jaką nasze umysły wkładają miłe wspomnienia. Zazwyczaj pamiętamy tylko jakieś miłe odczucie, szczegóły nam umykają, a w miarę upływu czasu nasza pamięć "oprawia" to wspomnienie niczym drogocenny klejnot, aby zachować je na zawsze.
I finished also another piece - "Black Trees" (9 months!) but you have to go to my album to see it, it's too dark for this kitchen :)
Skończyłam jeszcze jedna pracę - "Czarne Drzewa" (9 miesięcy!), ale ją musicie zobaczyć sobie w moim albumie, zbyt mroczna do tej kuchni :)

Tuesday, 20 April 2010

Landscape continued / Ciągle pejzaż

I'm still working on this landscape but I don't like the results. I thought it is ready for framing and the only missing part is hand embroidery. But after waching I see I was wrong. There's much more missing and I don't know what. Maybe some more quilting? I have to rethink this whole piece once more.
Ciągle pracuję nad tym pejzażem i nie podoba mi się. Myślałam, że jest już gotowy, tylko ramka, hafcik ręczny i już. Ale po wypraniu widzę, że byłam w błędzie. Tu jeszcze czegoś brakuje i nie wiem czego. Może więcej pikowania? Muszę całaą tą pracę przemyśleć jeszcze raz.
I received lots of compliments for my beet soup. So I thought I will show you the real soup which inspired this quilt :)
Dostałam dużo ciepłych słów na temat mojej botwinki. Więc pomyślałam, że pokażę Wam prawdziwą botwinkę, z której wzięła się ta praca :)



























This is before adding the cream. And this is the soup ready to eat. Bon apetite!
To przed dodaniem śmietany. A to zupa gotowa do jedzenia. Smacznego!

Friday, 9 April 2010

Filling the landscape / Pejzaż wypełniany

My landscape is going along smoothly.
Pejzaż powolutku "się wypełnia".
And a green market brings new inspirations every single day.
I każdego dnia ryneczek dostarcza nowych inspiracji.
(photo by Olcha Grochowska)

(photo by Olcha Grochowska)

It is not complete yet but I started the quilting process because some elements will be added later. Are you looking for the egg?
Jeszcze nie wszystko tu jest, ale zaczęłam już pikować ponieważ niektóre elementy będą dodane na końcu. Szukacie jajka?
Do you remember my beets? As I mentioned I was taking part in the challenge and now as I learned that I didn't go through I can show you what I "cooked" for this challenge - the beets' soup :)
Pamiętacie moje buraczki? Jak wspominałam zgłosiłam się do konkursu, ale ponieważ już wiem, że nie przeszłam to mogę Wam pokazać co takiego tam "ugotowałam" - botwinkę :)

Tuesday, 6 April 2010

Back to work / Wracamy do pracy

After-Easter breakfest anyone? Voila - look at this beautiful etching by Wayne Thiebaud.
Po-Wielkanocne śniadanko? Voila - tylko spójrzcie na tę śliczną rycinę Wayne'a Thiebaud.
If you think that I'm done with the eggs you are wrong :) They are neverending source of inspiration. And not just for me - I keep finding them in lots of visual aspects. And you can be sure that I will share my fascination and discoveries with you.
Jeżeli myślicie, że już skończyłam z jajkami to jesteście w błędzie :) Okazuje się, że to niekończące się źródło inspiracji. I nie tylko dla mnie - ciągle je teraz znajduję i to w przeróżnych wizualnych aspektach. Możecie być pewni, że będę się tu dzieliła z Wami moją fascynacją i odkryciami.
But as the painted eggs are already out I need some colorful additions to the yellow/white compositions. So I decided to make a landscape.
Ale skoro malowane jajka są już passe, potrzebne będą jakieś kolorowe dodatki do biało/żółtych kompozycji. Więc postanowiłam zrobić pejzaż.
Vegetable's landscape.
Warzywny pejzaż.
Some years ago I saw an interesting artwork by Ela Jabłońska - "Accidental pleasure". She photographed charming compositions... in the sink.
Kilka lat temu widziałam ciekawą pracę Eli Jabłońskiej - "Przypadkowa przyjemność". Była to seria zdjęć prześlicznych kompozycji prosto ze... zlewu.
So my landscape is going to be "as seen from the kitchen towel" :)
A mój pejzaż będzie "widziany z perspektywy kuchennej ściereczki" :)

Thursday, 1 April 2010

Happy Easter! / Wesołych Świąt!

So now it's time for the real thing - Happy Easter, dear Readers!
A teraz czas na jajo samo w sobie - Wesołych Świąt, drodzy Czytelnicy!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+