Monday, 31 May 2010

Two more roosters / Dwa koguty więcej


Those are brothers :)
Ci są braćmi :)
While exposing them for the pictures I discovered that if you put something big and soft (let's say pullover) inside they make a nice pillow :)
W trakcie ustawiania ich do zdjęć odkryłam, że jeśli włożę do środka coś dużego i miękkiego (powiedzmy sweter) mogą robić za poduszkę :)
It was a nice challange - to make two different bags out of the same linen.
To było fajne wyzwanie - dwa różne worki z tego samego lnu.

Thursday, 27 May 2010

The soup and the rooster / Zupa i kogut

The soup is in the quilting process. Somehow I wanted it to look like from the grandma's recipes book (probably because of the scripture) that's why the boring horizontal lines. But I will add some spices with hand embroidery :)
Zupa się pikuje. Jakoś tak chciałam, żeby to miało charakter babcinego zeszytu z przepisami (pewnie przez ten napis) dlatego dałam takie nudne poziome linijki. Ale przyprawię to ręcznymi hafcikami :)
And another rooster, of course. This one look a bit greyish but that's because of the weather (and the lack of sun while photographing), he isn't sad at all :)
I kolejny kogucik, oczywiście. Wygląda trochę szarawo, ale to z powodu pogody (i braku słońca podczas robienia zdjęcia), on wcale nie jest smutny :)

Monday, 24 May 2010

So the new project is... / A więc nowy pomysł to...

... yes, you guessed it - potato soup! It's funny because while working on my hen I added a comment to Monotema's post about the potato soup. And she gave me the whole list of German recipes for this soup. I started to read them and thinking about all the ways you can make this soup and finally decided to sew it :)
... tak, zgadliście - kartoflanka! To zabawne, ponieważ w trakcie pracy nad moją kurą dodałam jakiś komentarz do wpisu Monotemy na temat kartoflanki. A ona podała mi całą listę niemieckich przepisów na tę zupę. Jak zaczęłam je czytać i rozmyślać nad tym na jak wiele sposobów można taką zwykłą kartoflankę ugotować to w końcu zdecydowałam się ją uszyć :)
The best potato soup I ate in Germany some years ago. And since then I keep trying to reconstruct this taste. Onion, carrot, parsley's root, garlic, nutmeg - these are the must. But whatever you add - potatos rules!
Najlepszą kartoflankę jadłam kilka lat temu w Niemczech. I od tego czasu staram się zrekonstruować ten smak. Cebula, marchewka, korzeń pietruszki, gałka muszkatołowa - to obowiązkowo. Ale cokolwiek dodamy to jednak ziemniaki rządzą!

Saturday, 22 May 2010

My farm / Moja ferma

Here she is - the hen. "The Golden Hen".
A oto i ona - kura. "Złota Kura".
And another rooster for the company.
I jeszcze jeden kogut do towarzystwa.
This one may be for tights :)
Ten może być na pończochy :)

Thursday, 20 May 2010

My hen is growing up / Kura rośnie

Yes, she is coming along very smoothly. Now I have to add some feathers and she is almost done.
Tak, kura idzie całkiem gładko. Teraz muszę dodać jej troszkę piórek i prawie gotowe.
But she has an older "sister" - not done by me (unfortunately) but that's where mine came from, I guess.
Ale ona ma starszą "siostrę" - nie mojego autorstwa (niestety), ale rozumiem, że moja powstała z tej właśnie inspiracji.
(G. Dovanne - French artist I couldn't find anything about)
(G. Dovanne - francuski artysta, o którym nic nie wiem)
But there's something powerful in this pile of eggs. I like this idea so much that I want to develope it in a new project, without any hens or eggs :)
Jest coś w tej stercie jaj. Tak mi się ten pomysł spodobał, że postanowiłam go rozwinąć w nowym projekcie, tym razem już bez jaj i kur :)

Monday, 17 May 2010

Another day, another bag / Kolejny dzień, kolejny worek

This one is a bit bigger - maybe for lingerie?
Ten jest troszkę większy - może na bieliznę?
And I've heard that it wasn't quite clear where my golden hen is. Hope this will help :)
Aha, słyszałam, że to nie było takie całkiem jasne gdzie ta moja złota kura jest. To może to pomoże :)

Friday, 14 May 2010

Another rooster and... / Nowy kogut i...

... and hen, of course.
... i kura, oczywiście.
Not to mention the eggs :)
From time to time I dye fabrics myself. I'm not good at it but I like to do it. So here and there are some pieces of dyed fabrics with no particular destination. When I went through this one I immediately saw a big, golden hen sitting on the eggs. Sorry for the picture, the eggs' part is white (and I mean white) silk.
Nie wspominając o jajkach :)
Od czasu do czasu farbuje tkaniny. Nie jestem w tym dobra, ale lubię to robić. No więc potem mam gdzieniegdzie takie pofarbowane po nic kawałki. Jak znalazłam ten, to od razu zobaczyłam wielką złotą kurę siedzącą na górze jaj. Zdjęcie nie jest niestety najlepsze, część z jajkami to biały (naprawdę biały) jedwab.

Wednesday, 12 May 2010

Working rooster / Kogut pracujący

My rooster is working for me :) He takes care of my bread.
Mój kogut pracuje dla mnie :) Opiekuje się moim pieczywem.
And here he is from the backside.
A tak wygląda z tyłu.
(photos: Olcha Grochowska)
It is fun to make those little, colorful creatures. And now, when I found an idea to use them as a decoration of bags I can see the whole collection of Rooster Bags :)
Fajnie się szyje te małe, kolorowe stworzonka. A teraz, kiedy znalazłam dla nich zastosowanie praktyczne, wyobrażam sobie całą kolekcję Kogucich Woreczków :)

Monday, 10 May 2010

New idea / Nowy pomysł

Did you ever wonder how my works look from the backside? Here it is. The only missing element, sleeve for the hanging, is the most boring one so it comes in the very last minute :)
Ciekawiło Was kiedyś jak wyglądają moje prace z tyłu? To zobaczcie. Jedyny brakujący element czyli rekaw do powieszenia jest zarazem najnudniejszy, więc doszywam go dopiero wtedy, kiedy juz naprawdę muszę :)
And what about the new idea? Out of the blue I decided to play with... roosters and hens. Seems obvious, after all those eggs :)
A co z nowym pomysłem? Ni stąd, ni zowąd postanowiłam pobawić się troszkę z kogutami i kurami. W sumie to chyba naturalne, po tych wszystkich jajach :)
(photos: Olcha Grochowska)

Wednesday, 5 May 2010

Finished! / Skończony!

Finally, it's done. What's next? I don't know. We'll see :)
Nareszcie skończone. Co teraz? Nie wiem. Zobaczymy :)
(photos: Olcha Grochowska)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...