Monday, 28 June 2010

Miscellanea... and a new project! / Różności... i nowy projekt!

I don't know about you but sometimes I like to make something for a good cause. That's why I'm taking part in a Global Quilt Project for Central Africa Republic - 12 x 12 inch blocks will be joined for a quilt auctioned on a World Toilet Day (yes!) to help in bringing basic sanitation to kids in CAR. Come and join us!
Nie wiem jak wy, ale ja czasami lubię zrobić coś w szczytnym celu. Dlatego postanowiłam wziąć udział w Global Quilt Project for Central Africa Republic - kwadraty 12 x 12 cali zostaną zszyte w jeden duży quilt przeznaczony na licytację w Światowym Dniu Toalety (tak, tak!), aby pomóc troszkę w zaspokojeniu podstawowych potrzeb higienicznych dzieci w Centralnej Afryce. Wszyscy chętni mile widziani!
Some years ago I was taking part in another project - "Memory Quilt - to be remembered". This one was for UNICEF. We were supposed to send a block with the past history hidden behind. I made a block about my grandmas. The quilt was complete long ago but now there's a book with all the blocks and the stories (and 5 euros from every book goes to UNICEF). It was an interesting adventure.
Kilka lat temu brałam udział w innym projekcie - "Memory Quilt - być pamiętanym". Ten był na rzecz UNICEF-u. Mieliśmy zrobić blok z jakąś historią, tak, żeby coś ocalić od zapomnienia. Ja zrobiłam o moich babciach. Quilt został uszyty już dawno temu, ale teraz wyszła książka ze wszystkimi blokami i historiami o których opowiadają (i 5 euro z każdej książki idzie do UNICEF). To było bardzo ciekawe przedsięwzięcie.
And here is a start of my new work. I'm sure you know what it is going to be but for any case I'll tell you - a green market :)
A to początek mojej nowej pracki. Jestem pewna, że wiecie już co to będzie, ale na wszelki wypadek powiem - zielony rynek :)

Monday, 21 June 2010

More books / Więcej książek

It seems that I'm much more involved in reading than in sewing nowadays. Oh well, the sources of inspirations joined their forces and became a big river. Now we have two more famous books in Polish - Julia Child's "My life in France" and Sofia Brandon's "The adventure Cookbook".
Okazuje się, że ostatnio jednak więcej czytam niż szyję. Źródła inspiracji połączyły swe siły i stały się jedna wielką rzeką inspiracji. Ostatnio ukazały się polskie wydania znanych światowych przebojów kulinarno-podróżniczych - "Moje życie we Francji" Julii Child i "Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa" Sofii Brandon.
The funny thing is that they both go together with "Pig in Provence" - all three authors are fascinated with Provence, its cuisine and history. And they have their own stories so reading it together gives you the full spectrum. Yummy...
A najfajniejsze jest to, że obie te książki świetnie pasują do wcześniejszej "Świni w Prowansji" - wszystkie trzy autorki są Prowansją, jej kuchnią i historią zafascynowane. A dzięki temu, że każda ma swoją opowieść czytanie tego razem daje pełniejszy obraz. Mniam...
Ok, and here is a small piece from the last year: "The pea and the lilly of the valley"- just to stay in stitches :)
No dobrze, a tu taka mała rzecz z ubiegłego roku: "Groszek i konwalia" - żeby jednak trzymać się trochę tego szycia :)

Tuesday, 15 June 2010

Kukuryku! / Coocoorookoo!

My roosters went to the country :) I'm selling them in Ludowo Mi - my favorite online shop with all the different crafts. I even made a roostery logo for this - look at the right side bar.
Moje koguty poszły na wieś :) Sprzedaję je w Ludowo Mi - moim ulubionym onlineowym sklepie z rękodziełem wszelakim. I nawet zrobiłam sobie kogucie logo - jest na pasku z prawej strony.
And I'm in Provence. Well, not really, but reading fascinating book about Provence and food - "Pig in Provence" by Georgeanne Brennan. So many ideas for cooking and... food inspired sewing.
A ja jestem w Prowansji. Może nie dosłownie, ale czytam teraz fascynujacą książkę o Prowansji i jej kuchni - "Świnia w Prowansji" Georgeanny Brennan. Bardzo inspirująca - do gotowania i... do szycia.

Friday, 11 June 2010

Potato soup finished! / Kartoflanka skończona!

K is for Kartoffel (potato in German), right?
K jak kartofel, prawda?
What I like the most in potato plants are the flowers. But I couldn't find the way to incorporate them into my work. So the only signs of them are the yellow french knots in the frame :)
Najbardziej w kartoflanej roślinie podobają mi się kwiatki. Ale nijak nie umiałam ich wkomponować, więc jedynym śladem po kwaitkach są żółte french knoty w ramce :)

Amd here it is how it look in a whole:
A tak to wygląda w całości:

Sunday, 6 June 2010

Fruitful weekend / Owocny weekend

So, the main spices are added. Salt, pepper and savory (it could be any fresh herb, savory was the most handful for me).
A więc najważniejsze przyprawy dodane. Sól, pieprz i cząber (tak naprawdę mogłoby być dowolne świeże ziółko, ale cząber miałam pod ręką).
I've also added some butter and cream to the soup to make it more golden and shiny.
Dodałam też troszkę masła i śmietany do zupy, żeby była bardziej złocista i świetlista.
Now to the frame and an initial...
No to teraz ramka i inicjał...

Wednesday, 2 June 2010

The soup / Zupa

The soup is quilted already, framed and ready for embroidery. But it may take some time as I have plaaans... Don't know about the patience for them :)
Zupa jest wypikowana, oprawiona, gotowa do haftu. To moze trochę potrwać, ponieważ mam wielkie plany... Ale nie wiem, czy wystarczy mi do nich cierpliwości :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...