Thursday, 31 March 2011

It's blooming here! / Tutaj kwitnie!

While Spring cleaning I found this old work of mine and decided it's perfect time for some blooming :)
Podczas wiosennych porządków znalazłam taką swoją starą pracę i pomyślałam, że to świetny czas na coś kwitnącego :)
I also composed a small Easter set for my etsy:
Skomponowałam też mały zestaw Wielkanocny do mojego etsy:
And with the reverse of the egg it looks totally different:
A z drugą stroną jajka wygląda zupełnie inaczej:

Tuesday, 29 March 2011

Playing with my poultry / Zabawy z drobiem

The new "basket",
Nowy "koszyczek",
or even two,
albo nawet dwa,
new eggs,
nowe jaja,
some hens,
kilka kurek,
and we can start playing....
i zaczynamy zabawę...

Friday, 25 March 2011

So where the Spring is??? / No gdzie ta wiosna???

The weather makes me to play with wool even more. So here is another soft and cozy woolen hen. But not that I stopped with eggs :)
Pogoda raczej nastraja mnie do pracy z wełną. No to kolejna miękka i przytulna, wełniana kurka. Ale z jajkami oczywiście jeszcze nie skończyłam :)
I made two sets of 4 and put them into shop.
Zrobiłam dwa zestawy po 4 i wstawiłam do sklepu.
And found a clever way how to use them :)
I znalazłam sprytny sposób ich użycia :)

Wednesday, 23 March 2011

Slow progress / Wolne postępy

The poet is in a quilting process now. I've started with a sky.
Poetka się teraz pikuje. Zaczęłam od nieba.

But the Spring project is finished already :)
Ale wiosenka już gotowa :)
It was really breezy. And a big fun!
To było naprawdę łatwiutkie. A jaka frajda!

Sunday, 20 March 2011

Think Spring! / Myśl wiosennie!

Yes, I made another hen. Believe me, this is the softest hen in the world - it is a cashmere hen. And this is my favorite, as for now. Maybe she is a secret mother from my easy - breezy project? Despite her lack of colour...
No tak, zrobiłam jeszcze jedną kurę. A jaka mięciutka - jest z kaszmiru. I, jak na razie, moja ulubiona. Może to ona jest tajemniczą mamusią z mojego błyskawicznego projektu wiosennego? Mimo, że szarobura...
Yes, it is this time of a year :) And if you remember THIS, you know that when I start with eggs, I can't stop:
Tak, to jest  ten czas :) I jeżeli pamiętacie TO, to wiecie, że jak zacznę z jajami, to nie mogę przestać:
This time I'm making egg's ornaments :) The egg is small - 5 x 7 cms and lots of fun to do.
Tym razem robię jajeczne ornamenty :)  Jajko jest małe - 5 x 7 cm i bardzo sympatyczne w robocie.



Thursday, 17 March 2011

Green rules! / Zielono mi!

Yes, I want to see green everywhere. So I keep adding cabbage :)
Tak, wszędzie chciałabym widzieć zielony. No to dodaję kapusty :)
And my speedy spring project is quilted now.
A mój błyskawiczny projekt wiosenny jest już przepikowany.

And here is something just for fun. I have a great find in the area of, let's say, "domestic archeology":
A teraz taki drobiażdżek. Mam ciekawe znalezisko na polu, powiedzmy, "archeologii domowej":

This is a piece of my very own embroidery done 34 years ago :) I remember it very well, but had no idea it survived. The design is inspired by the one seen in Burda :) I was making clothes for myself from ever. And this was made for a special event - a ball ending my primary school. I'm realy surprised that it is in such a good condition - mind you, the threads are not DMC or Coats, they were made by a small, local manufacturer! And the blouse was washed many times.
To moja własna produkcja hafciarska sprzed 34 lat :) Pamiętam ją świetnie, ale nie wiedziałam, że przetrwała. Inspiracja dla wzoru na pewno pochodzi z Burdy :) Zawsze sama szyłam sobie ubrania, a to było na specjalną okazję - bal na koniec podstawówki. Najbardziej zaskoczyło mnie, że to jest w takim dobrym stanie - biorąc pod uwagę, że nici nie były DMC ani Coats, tylko od małego, lokalnego producenta kordonków! A prana bluzeczka była często.

Tuesday, 15 March 2011

Japan / Japonia

Disasters like this one always put our own problems in perspective. And if you feel like helping, HERE is one of the many possibilities.
Takie katastrofy zawsze pozwalają nam zobaczyć własne problemy w pewnej perspektywie. A jeśli chcecie pomóc, TUTAJ jedna z wielu możliwości.

Friday, 11 March 2011

In March like in a pot... / W marcu jak w garncu...

... this is an old Polish saying about the weather in March. And here goes the same - some more cabbage and some  transcendence...
 ...to niby o pogodzie, ale tutaj tak samo - trochę kapusty, trochę transcendencji...
As poet said:
Between the passion
And annihilation instinct

Betweem Eros and Thanatos
Jak mówi poetka:
Pomiędzy namiętnością
A instynktem zagłady

Erosem a Thanatosem
 Eros on the left, Thanatos on the right.
Eros po lewej, Thanatos po prawej.
And out of the blue I have to work on something totally different:
I nagle, ni stąd ni zowąd, czuję, że muszę zrobić coś zupełnie innego:
One day I just pulled some scraps and composed such a background. It is the best sign that the Spring is coming - I need to make something easy- breezy, colorful. So now I just keep adding greens to it :)
Pewnego dnia po prostu wyciągnęłam różne  skrawki i ułożyłam taką kompozycję. To najlepszy znak, że wiosna nadchodzi - czuję silną potrzebę zrobienia czegoś szybkiego, łatwego i kolorowego. No to teraz tylko dodaję zielenie :)
I also found some Easter - Spring cards and added them to my shop. I'm really getting ready for Spring!
Znalazłam też jakieś Świąteczno- wiosenne kartki i wstawiłam do sklepiku. Naprawdę już czuję wiosnę!

Thursday, 10 March 2011

Cabbage and roses / Kapusta i róże

Some years ago I brought myself a kitchen towel from Provance.
Kilka lat temu przywiozłam sobie ściereczkę z Prowansji.

At first I thought it was with roses. But no, it was with different types of cabbages. This gave me an idea to make my poet's dress with roses ... and cabbage :)
Najpierw myślałam, że ona jest w róże. Ale okazało się, że to różne odmiany kapusty. Stąd pomysł, żeby suknia mojej poetki była z róż... i kapusty :)


Tuesday, 8 March 2011

More dishes and... / Więcej garów i...

Call me cruel but I had to add some more undone dishes :)
Może i jestem okrutna, ale musiałam jej dodać jeszcze trochę garów :)
And the main one - for a cabbage. 
No i ten najważniejszy  - na kapustę.
 Do you remember this? Believe or not but it is finished!
A pamiętacie to? Nie uwierzycie, ale skończyłam!
It was a long way, with ups and downs, but making all the handwork was like quiet meditation. And, thanks to Karen, I even discovered a poem by Katherine Mansfield with "similar picture":
Trochę to trwało, miało swoje wzloty i upadki, ale też cała ta ręczna dłubaninka stanowiła rodzaj cichej medytacji. I nawet odkryłam, dzięki Karen, wiersz Katherine Mansfield z podobnym "obrazkiem":
 "...Makes me think of orchard places
Where the juicy apples grow,
And tomatoes in a row."
 
And now it is hanging happily as a companion piece to the older work.
A teraz już sobie to wesoło wisi w towarzystwie starszej pracy.



 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+