Friday, 29 April 2011

How is my garden? / Jak tam mój ogród?

Slowly :)
Powolutku :)

Wednesday, 27 April 2011

Results! / Wyniki!

I know it is late and I'm sorry for that. Above you can see all the parcitipants.
Przepraszam, że tak późno. Powyżej widzicie chętnych na dzbanuszki.
I hope that everything is transparent enough :) So here goes the drawing process...
Mam nadzieję, że wszystko jest dostatecznie przezroczyste :) No to losujemy...
So, the winners are:
A oto zwycięzcy:
Congratulations! And thanks for playing with me!
Gratuluję! I dziękuję za wspólną zabawę! No i poproszę adresiki na bewu@a21.pl :)

Tuesday, 26 April 2011

Another slow project / Kolejny dłuuugi proces

... but not mine, this time
... ale tym razem nie mój
I always wanted to catch this moment and finally  found a proper object. Usually, when we see the final result, we don't remember already how it all started.
Zawsze chciałam złapać ten moment i nareszcie znalazłam właściwy obiekt. Zazwyczaj, kiedy widzimy efekt końcowy, nie pamiętamy już, od czego się to wszystko zaczęło.
This is my after-Easter reflection. And tomorrow is the end of my giveaway - hurry up :)
To taka moja po-Wielkanocna refleksja. A jutro losowanie dzbanków - śpieszcie się :)

Friday, 22 April 2011

Happy Easter! / Wesołych Świąt!

Take some rest, relax and enjoy your life!!!
Odpocznijcie, odprężcie się i cieszcie się życiem!!!

Thursday, 21 April 2011

Giveway! / Okazja!

1                                                   2                                                         3
First of all I'd like to thank you for your comments and ideas. I'm going to develope this project further for my etsy. But now you, my Dear Readers, may have them for free :) Any volunteers? If so, just left the comment under this post with your own ranking of the pots (i.e. 321 or 123 or...). I will draw 3 persons on 27th of April and the pots will be mailed next day (if you give me your addresses, of course). Have fun!

Przede wszystkim, bardzo dziękuję za komentarze i pomysły. Będę rozwijała ten projekt do mojego etsy. Ale teraz Wy, Drodzy Czytelnicy, możecie je mieć za darmo :) Jacyś chętni? Jeśli tak, to wystarczy umieścić komentarz pod tym postem z listą "od najładniejszego do najbrzydszego" (tzn. 321 albo 132 albo...). Wylosuję trzy osoby 27 kwietnia i następnego dnia dzbanuszki zostaną wysłane (jeśli podacie adres, oczywiście). Dobrej zabawy!

Wednesday, 20 April 2011

Textile pottery / Szmaciana porcelana

Well, there's a new idea for small ornaments going here. Textile pottery :) It is very useful - unbreakable, washable and... hmmm... hangable :)
No więc pracujemy tutaj nad nowym pomysłem na małe wiszące. Szmaciana porcelana :) Bardzo pożyteczna rzecz - nietłukąca, pralna i... hmmm... wieszalna :)
You can hang it everywhere! Ok, in some cases it can serves as a coaster too :)
Można wieszać wszędzie! No dobrze, czasem można też użyć jako podkładki :)
Well, to be honest I wanted it to be just for the decoration. But when you start playing with some idea, many more is coming along. Let me know, what do YOU think.
Szczerze mówiąc, myślałam o tym wyłącznie w sensie dekoracyjnym. Ale jak zaczynasz pracować nad jakimś pomysłem, od razu przychodzą następne. A co WY myślicie?

Monday, 18 April 2011

Where the trees come from? / Skąd się biorą drzewa?

As for my speed trees, what might be interesting for you is, that they started from this:
Jeśli chodzi o moje szybkie drzewka, to może Was zainteresować, że zaczęło się od tego:
and this (the other side):
i tego (druga strona):
And here you can investigate all the steps on your own :)
A tu możecie dośpiewać sobie resztę :)
And I'm going back to my slow, mysterious garden...
Gdy ja wracam do mojego powolnego, tajemniczego ogrodu...


Friday, 15 April 2011

Need for speed... / Coś szybkiego, proszę...

Well, new flowers,
No dobrze, nowe kwiatki,
and new white seeds
i nowe, białe nasionka
are pretty exciting but a bit too slowly. I needed something speedy...
są pasjonujące, ale ciut za wolne. Potrzebowałam czegoś szybciutkiego...
Virtual quilt, that's the remedy :)
Pomógł wirtualny patchwork :)

Tuesday, 12 April 2011

Slowly, but forward / Powoli, ale do przodu

Some more of white...
Jeszcze trochę białego...
and green...
i zielonego...
and white, and overall view:
i białego, i widok ogólny:

Saturday, 9 April 2011

A little sun / Małe słoneczko

As both of my eggs' sets has sold, I decided to make another one. This time with a little sun :) Cute, isn't it?
Ponieważ obydwa zestawy jajeczne się sprzedały, postanowiłam zrobić jeszcze jeden. Tym razem ze słoneczkiem :) Słodki jest, prawda?

Friday, 8 April 2011

Small additions / Małe dodatki

This time I was trying to connect with this new, light background. And it works:)
Teraz spróbowałam połączyć to jakoś z tym nowym, jasnym tłem. I nawet działa :)

Thursday, 7 April 2011

Shameless bragging / Chwalipięta

Looky, looky, what a kind and happy customer I've got! No, I didn't know her before, but I knew her Make Do Style :)
Zobaczcie jaką mam miłą i zadowoloną klientkę! Nie, nie znałam Jej wcześniej, znałam tylko blog, Make Do Style :)

Wednesday, 6 April 2011

A bit of this and that / To i owo

New flowers and a bigger background :)
Nowe kwiatki i większe tło :)
And a new set for my etsy :)
I nowy zestaw do mojego etsy :)

Monday, 4 April 2011

How the process goes? / Jak to się staje?

One of my avid readers asked for a full, everyday report of the progress on this. Well, I can't work on it every day but I will try. And it is really interesting to me, because I have no idea where this is going. There's no final result I want to achieve. I just found those scraps of old laces dyed by me, started to place them in different combinations and decided to give it a try with some embroidery. I pinned the scraps to the sage green fabric (30 x 14 cms) and embroidered those long stalks (mostly to keep the scraps together).
Jedna z moich zagorzałych czytelniczek poprosiła o pełne, codzienne relacje z ręcznej robótki. No cóż, może nie codzienne, ale się postaram. I dla mnie samej jest to także bardzo ciekawe, ponieważ nie mam pojęcia, dokąd to zmierza. Nie mam żadnego zaplanowanego ostatecznego efektu, który chcę osiągnąć. Znalazłam po prostu takie pofarbowane przeze mnie stare koronki, zaczęłam je jakoś układać i postanowiłam połączyć je za pomocą haftu. Przypięłam skrawki do kawałka szarozielonej tkaniny (30 x 14 cm) i wyhaftowałam te długie łodygi (głównie po to, żeby połączyć skrawki ze sobą).
Of course it started looking like a garden  - dark, mysterious garden. Which reminded me of the other garden I started many years ago (and neverd finished), in similar size, planned with gold threads. I found it (wanted to look at the threads) and discovered the small piece of cotton batting in it. This is my favorite batting and I don't have any right now, so I just took the old project apart, rescued the batting and decided to use it in my new garden.
Oczywiście to zaczęło wyglądać jak ogród - ciemny, tajemniczy ogród. Co przypomniało mi o innym ogrodzie, który zaczęłam wiele lat temu (i nigdy nie skończyłam), w podobnym rozmiarze, tylko tamten miał być złoty. Znalazłam go ( z uwagi na nici) i odkryłam, że on jest na bawełnianej ocieplinie. To moja ulubiona, a nie mam teraz ani kawałeczka, więc rozbroiłam stary projekt, uratowałam ocieplinę i postanowiłam użyć jej w tym ogrodzie.
Which means that I'm embroidering and quilting at once. And during this weekend I saw the gate in my garden:
Co oznacza, że haftuję jednocześnie pikując. A w czasie weekendu zobaczyłam furtkę w moim ogrodzie:
and some first flowers :) 
i pierwsze kwiatki :)
But today I found some time to make a progress on my poet :) 
Ale dzisiaj już znalazłam trochę czasu dla poetki :)
At least now she has a wall. I know that she felt neglected but that's not my fault. My studio time (which means machine sewing) is now very limited so it is easier to have some handwork handy  to use every spare moment for my art :)
Przynajmniej ma ścianę. Wiem, że czuje się ignorowana, ale to nie moja wina. Mało mam teraz czasu na pracownię (co oznacza szycie na maszynie), więc wygodniej mi mieć pod ręką jakąś ręczną robótkę i wykorzystywać każdą wolną chwilkę na moją twórczość :)


Saturday, 2 April 2011

Welcome to my garden / Zapraszam do ogrodu

Well, I'm an avid gardener without a garden :)
No cóż, jestem zapaloną ogrodniczką, tyle że bez ogrodu :)

But I do manage :) Basilicum on the left, marjoram on the right.
Ale radzę sobie :) Bazylia z lewej, majeranek z prawej.
Well, I didn't choose the plates for those seeds. But now, while taking this pictures I saw some future art in it. And here is gardenia, my star:
Nie wybierałam talerzyków pod te nasiona. Ale teraz, jak robiłam zdjęcia, zobaczyłam w nich jakiś przyszły projekt. A tu gardenia, moja gwiazda:
But you know, there are different forms of gardening, right? I'm afraid that this one is much more suitable for me :)
Ale wiecie, różne są formy ogrodnictwa, prawda? Obawiam się, że raczej jednak ta jest w moim zasięgu :)
This book is one of my old favorites and neverending inspiration. And now I'm mostly gardening with needle and thread. 
Ta książka to moja stara faworytka i niewyczerpane źródło inspiracji. Więc moje ogrodnictwo raczej igłą i nitką.
Don't even ask what is this, I don't know. Just as sometimes I need a speedy project, sometimes I need a slow one too. This one is going to be very slow - only handwork and in a big quantity :)
Nawet nie pytajcie, co to jest, bo ja nie wiem. Po prostu, czasem muszę zrobić coś szybkiego, a czasem muszę też coś wolnego. To będzie ekstremalnie wolne - tylko ręczna robótka i to w dużej ilości :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+