Wednesday, 30 November 2011

November not so gray / Nie taki listopad szary

You see? Looks like a new addiction - Medieval bags :) Yes, I made another one and have been thinking about the next. Especially after reactions of people who saw them live, not only on etsy.
Widzicie? Nowe uzależnienie - średniowieczne torby :) Tak, zrobiłam kolejną i myślę o następnych. Zwłaszcza po reakcjach ludzi, którzy widzieli je na żywo, a nie tylko na etsy.
Of course when we talk "etsy" we think - pictures. Didn't find a good way to photograph them yet. But hey, I'm going step by step, right? Especially when other tasks keep me busy. And no, I'm not talking about the gray thing. There are some changes but I had to stop again:
Oczywiście jak mówimy "etsy" to myślimy - zdjęcia. Nie wpadłam jeszcze na pomysł, jak je fajnie sfotografować. Ale zaraz, zaraz - krok po kroczku, prawda? Zwłaszcza jak inne sprawy wzywają. I nie, nie mówię tu o dużym szarym. Trochę się tam sprawy posunęły, ale znowu się zatrzymałam:
now it looks like this and waits for some spare moment:
teraz wygląda tak i czeka na wolną chwilę:
It is hard not to work on it, because it really brightens my day. But I had a commission to do and it wasn't dark too :)
Trudno mi się od tego oderwać, bo naprawdę wprowadza dużo blasku w te szare dni. Ale miałam zamówienie i ono też było całkiem słoneczne :)
One of my nice customers, who bought one of my cards with initials, had this great idea to order more cards to make Christmas. I liked this idea too because that's exactly what I do with this sort of cards - I frame them and give to my friends. It makes lovely, personal gift. So as you can see above I started with dyeing some fabric for background. Then I quilted the background, cut and made a "fabric" for letters:
Pewna miła klientka, która kupiła ode mnie kartkę z inicjałem, wpadła na świetny pomysł, żeby zamówić więcej takich kartek na prezenty świąteczne. Bardzo mnie to ucieszyło, bo to jest dokładnie to co ja robię z takimi kartkami - oprawiam i daję przyjaciołom. To miły i "osobisty" prezent. Tak więc jak widzicie powyżej zaczęłam od ufarbowania tkaniny na tło. Potem ją przepikowałam i przygotowałam sobie "tkaninę" na literki:
Then the real fun started - cutting letters, appliqueing them and adding some decoration :)
A potem to już sama przyjemność - wycinanie literek, naszywanie i ozdabianie :)
Unfortunately the day I was sending them was totally cloudy so the last picture is rather gray. But the most important is that they arrived safely and the recipient likes them. That's what makes us happy, thank you, Maggie!
Niestety, pogoda w dzień wysyłki była wyjątkowo pochmurna, więc ostatnie zdjęcie całkiem szare. Ale najwazniejsze, że kartki szczęśliwie doleciały i klientce się spodobały. A to lubimy najbardziej, dzięki Maggie!

Sunday, 13 November 2011

Bag story / Torbowa historia

One of my etsy's friends, Grace, gave me the great idea of incorporating my trees into bags. I loved this idea and here's the result.
Jedna z moich etsowych koleżanek, Gracjana, podsunęła mi świetny pomysł, żeby robić moje okrągłe drzewka w formie torebek. Bardzo mi się on spodobał i oto efekt.
More pictures you can see in my shop. Here I want to talk about something else. The ideas of bags were flying around my head from some time now. Last year was a great exhibition in Cracow totally devoted to bags. Unfortunately I couldn't see it but now I bought myself a catalog:
Więcej zdjęć możecie zobaczyć w moim sklepie. A tutaj chciałabym opowiedzieć o czymś całkiem innym. Pomysły na torby chodziły mi po głowie już od dłuższego czasu. W ubiegłym roku była piękna torebkowa wystawa w Krakowie. Niestety, nie udało mi się jej obejrzeć, ale teraz kupiłam sobie jej katalog:
Clever, isn't it? But it's not only a form, the content is great too:
Sprytny, prawda? Ale świetna jest zarówno forma jak i treść:
And looking through it reminded me of my beloved "The Medieval Art of Love" and the bag I always wanted to make:
A w czasie oglądania, od razu przypomniała mi się moja ukochana "The Medieval Art of Love" i torba, którą zawsze chciałam uszyć:
So just after the tree bag I started working on the "medieval" one :) And voila:
Więc zaraz po drzewkowej torbie zaczęłam pracować nad "średniowieczną" :) No i proszę:
I'm not sure if it is medieval bag with modern twist or modern bag with medieval flavour :)
Nie jestem pewna, czy to średniowieczna torba  we współczesnej aranżacji czy raczej nowoczesna torba w stylu średniowiecznym :)
Anyway it is done and I have some ideas for more :)
W każdym razie jest skończona i już mam pomysły na następne :)
And yes, sure, it will end on etsy soon :)
No i oczywiście na pewno niedługo wyląduje na etsy :)

Thursday, 10 November 2011

How are you? / Co słychać?

Haven't you seen a Christmas hen? Really??? Well, being on etsy you can see Christmas everywhere :)
Co, nie widzieliście nigdy Bożonarodzeniowej kury? Naprawdę??? No cóż, na etsy można zobaczyć święta wszędzie :)
So I'm trying to be en vogue too :) The teapot is the same as I made in summer with raspeberry. But now I have a nice magnet thingy so it is suitable for sale.
Więc staram się też być en vogue :) Czajniczek jest taki sam jak ten uszyty latem, z malinką. Ale teraz mam lepszy magnes i całość już nadaje się do sprzedania. 
Of course I know that you are much more interested in my bigger, grey project than in small etsy's pieces. So here it goes :)
Domyślam się jednak, że o wiele bardziej ciekawi Was mój większy, szary projekt niż te etsowe drobiazgi. No to proszę bardzo :)
 It is not so grey anymore :) And it is almost quilted :) Frankly speaking I would love to spend all my time on this, because I can't wait to see the final result.Oh well, just have to take small steps at a time...
Już nie jest taki szary :) I prawie cały wypikowany :) Szczerze mówiąc, wolałabym zajmować się tylko nim cały czas, bo już nie mogę się doczekać jak to wyjdzie w całości. Ale póki co, małymi kroczkami do przodu...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...