Tuesday, 13 August 2013

Beet beat / Botwinka raz jeszcze

Some months ago my fellow artist Ania said, that she liked my "Beet soup" very much and that (as the old one is gone already) I should make another one. Great idea - we have this Polish special for summer, beet soup with more cream and yoghurt, served cool. Yummy! No wonder, just look at the ingredients, directly from the green market:
Kilka miesięcy temu, koleżanka artystka Ania powiedziała, że bardzo lubiła moją "Botwinkę" i że koniecznie powinnam (tamta już dawno poszła w świat) uszyć jescze jedną. Bardzo dobry pomysł - w końcu lato to czas chłodników! No to na rynek po składniki.
And here is my beginning:
A to mój początek:
To make you sure that I didn't miss anything :)
Sprawdźcie, czy o czymś nie zapomniałam :)
Somehow, quilting in spirals was my first choice, just like in the old one. It has to be the matter of cooking (and stirring) real soups, I guess.
Moim naturalnym wyborem było pikowanie spiralne, tak jak w starej botwince. To pewnie kwestia gotowania (i mieszania) prawdziwych zup.
The sage green gingham stripe seemed obvious addition for the full summer table feeling.
Pasek delikatnej zielonkawej krateczki na dole wydał mi się niezbędnym dodatkiem do uzyskania efektu stołu w pełni lata.
And here come the beets:
Nadchodzą buraki:
It may not be clear from my pictures, but the beets are the most precious additions - they are scraps of the highest quality silks. Yes, I love to mix things this way :)
Ciężko to zauważyć na zdjęciach, ale buraczki są tutaj wyjątkowo cenne - to skrawki najwyższej jakości jedwabii. Tak, lubię mieszać rzeczy w ten sposób :)
Some green leaves and voila - to the binding:
Jeszcze trochę zielonych listków i - wykańczamy:
Now it's just to add some spices (read: beads), but I'm not that fast - next post, dear :)
Teraz już tylko przyprawy (czytaj: koraliki), ale taka szybka to ja nie jestem - w następnym poście, kochani :)

7 comments:

Anna Sławińska said...

o jaka śliczna! I jeszcze spełniłaś moją prośbę. Jak się cieszę :). Już czekam na końcowe smaczki, przyprawy, koraliki.... A wiesz, że za każdym razem jak obieram buraczki, a nawet jak oglądam je w ogródku, to przypominam sobie Twoją botwinkę nr 1 :). Teraz pewnie to się zmieni.

Jola said...

Piękna jest botwinka w Twoim wykonaniu. Gratuluję, to kolejna praca, która zadziwia pomysłem, sposobem łączenia tkanin, kolorów. Serdecznie pozdrawiam. Jola

Anonymous said...

Mistrzostwo, Twoje potrawy wyśmienicie "smakują". Pzdr Anna Szczecin

Bozena Wojtaszek said...

Kochane jesteście, dzięki!

kiboko said...

Witaj Bożenko, przechodząc wpadłam na botwinkę:) - wyśmienita, smaczna i ten bezcenny przepis kulinarny:)

Cathy at Potterjotter said...

Oh - it's beautiful - as usual!! The colours are so rich and striking. I love it. Not sure I would really love beat soup though, but I will give it a try one day - you can make me some if I ever get to Poland! xCathy

Linzee said...

I love seeing what's inspired your quilt colors. That photo of the vegetables is stunning!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+