Monday, 19 August 2013

Come for the soup! / Chodźcie na zupę!

After the long weekend spent in my garden the beet soup is finished!
Po długim weekendzie spędzonym w moim małym ogródku, botwinka skończona!




Here is how it looks in a whole:
Tak to wygląda w całości:
And here is the real soup :)
 A tu prawdziwa zupa :)
Not so far away, right?
Całkiem blisko, prawda?
I'm going to enter it into Food Stories monthly contest. But now I'm taking part in another contest, with my oldie but goodie Sunflowers:
Zgłoszę ją do comiesięcznego konkursu na Food Stories. Ale na razie biorę udział w innym konkursie, z moimi starymi, poczciwymi Słonecznikami:
If you want me to win 1 million $, please vote HERE :) And spread the word, of course. Thanks in advance!
Jeżeli chcecie, żebym wygrała milion dolarów, głosujcie TUTAJ, proszę :) I oczywiście, podajcie dalej. Z góry dziękuję!

Tuesday, 13 August 2013

Beet beat / Botwinka raz jeszcze

Some months ago my fellow artist Ania said, that she liked my "Beet soup" very much and that (as the old one is gone already) I should make another one. Great idea - we have this Polish special for summer, beet soup with more cream and yoghurt, served cool. Yummy! No wonder, just look at the ingredients, directly from the green market:
Kilka miesięcy temu, koleżanka artystka Ania powiedziała, że bardzo lubiła moją "Botwinkę" i że koniecznie powinnam (tamta już dawno poszła w świat) uszyć jescze jedną. Bardzo dobry pomysł - w końcu lato to czas chłodników! No to na rynek po składniki.
And here is my beginning:
A to mój początek:
To make you sure that I didn't miss anything :)
Sprawdźcie, czy o czymś nie zapomniałam :)
Somehow, quilting in spirals was my first choice, just like in the old one. It has to be the matter of cooking (and stirring) real soups, I guess.
Moim naturalnym wyborem było pikowanie spiralne, tak jak w starej botwince. To pewnie kwestia gotowania (i mieszania) prawdziwych zup.
The sage green gingham stripe seemed obvious addition for the full summer table feeling.
Pasek delikatnej zielonkawej krateczki na dole wydał mi się niezbędnym dodatkiem do uzyskania efektu stołu w pełni lata.
And here come the beets:
Nadchodzą buraki:
It may not be clear from my pictures, but the beets are the most precious additions - they are scraps of the highest quality silks. Yes, I love to mix things this way :)
Ciężko to zauważyć na zdjęciach, ale buraczki są tutaj wyjątkowo cenne - to skrawki najwyższej jakości jedwabii. Tak, lubię mieszać rzeczy w ten sposób :)
Some green leaves and voila - to the binding:
Jeszcze trochę zielonych listków i - wykańczamy:
Now it's just to add some spices (read: beads), but I'm not that fast - next post, dear :)
Teraz już tylko przyprawy (czytaj: koraliki), ale taka szybka to ja nie jestem - w następnym poście, kochani :)

Monday, 5 August 2013

Summer update / Letnia aktualizacja

Do you remember my blueberries card? The time has come to check it with reality :)
And now, as my duties are done I can get back to more creative part of artistic life. It turned out, that despite of hot hot weather, I want to play with reds.
Pamiętacie moje jagodowe kartki? Nadszedł czas skonfrontowania ich z rzeczywistością :)
A ja, po wypełnieniu przeróżnych obowiązków wracam do bardziej kreatywnej strefy mojego artystycznego życia. Okazuje się, że pomimo szalejących upałów, oczuwam potrzebę pracy z czerwienią.
Strange? Maybe, but seems like my "summer custom" - last year I made this:
Dziwne? Może, ale zdaje się, że "tak mam" - w ubiegłym roku zrobiłam to:
The summer wasn't that hot so I used less of reds :) But they are same bold.
Lato nie było aż tak gorące, więc i czerwieni było mniej :) Ale równie intensywna.
And mostly silks, so they shine and cause some problems with taking pictures :) But don't worry, I know how to calm down, hence another project, totally different in colors and mood.
I głównie jedwabie, więc odbijają światło i nie dają się dobrze sfotografować :) Ale nie martwcie się, mam też potrzebę ciszy i spokoju, stąd jeszcze inny projekt, nad którym pracuję. Zupełnie inny w kolorach i nastroju.
Unfortunately both of the projects are so attention consuming that I can't take a lot of the process pictures. But there is something else - well documented especially for you. Just wait a few days :)
Niestety, obie te rzeczy są na tyle absorbujące, że trudno mi robić zdjęcia "w trakcie". Na szczęście jest coś jeszcze - starannie udokumentowane specjalnie dla Was. Zaczekajcie tylko kilka dni :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+