Tuesday, 19 July 2011

Summer table??? / Letni stół???

No, it isn't scrumbled egg with herbs and peppers...
Nie, to nie jajecznica z ziołami i papryczką...
It is something I wanted to look like a plate full of fruit :)
To coś, co miało wyglądać jak talerz pełen owoców :)
To say I'm disapointed is not enough :( I don't like the plates, I don't like fruit. And, as you can see, I put a great amount of work into it. Bummer...
Powiedzieć, że jestem rozczarowana, to nic nie powiedzieć :( Nie podobają mi się talerze, nie podobają owoce. A, jak widzicie, sporo pracy w nie włożyłam. Skucha...
No, I don't give up. But have to think a bit more before the second try :) The side effect of these tables is that I not only eat fruit permanently but also think about them a lot. Do you remember my wild strawberries?
Nie, nie rezygnuję. Ale muszę się głębiej zastanowić przed kolejną próbą :) A efektem ubocznym tych letnich stołów jest to, że nie tylko ciągle jem owoce, ale też dużo o nich myślę. Pamiętacie moje poziomki?
They found a new happy home already but somehow the idea came back to me so I guess I will have to make some more :) And talking strawberries - here are some from another of my favorite etsians, Paris Breakfast:
One już znalazły sobie nowy domek, ale idea powróciła i myślę, że trzeba będzie zrobić następne :) A propos truskawek - tu mam takie kolejnej mojej ulubionej etsianki, Paris Breakfast:
Paris Breakfast has also a blog where every post is a visual feast. Bon apetite!
Paris Breafast ma też blog, gdzie każdy wpis to uczta dla oka. Smacznego!

8 comments:

mialkotek said...

Hmmm. Nie podobają, nie podobają, Bożenko, no, mają prawo Ci się nie podobać. Ale bądź sprawiedliwa! Same środki talerzy są śliczne. Wypisz-wymaluj jak różnokolorowe salsy - salsa verde, salsa roja, salsa de mango... W sam raz na lato. Mniam! :)

Bozena Wojtaszek said...

Salsa, tak, masz rację. Ale to miały być owoce!!!

mialkotek said...

Hmmm. Przyjrzyjmy się zatem... Agrest, miechunka... ;)

molla said...

już tak jest, nie zawsze nam wszystko wychodzi, ale bieżniczek czy jak go nazwać i tak fajny. Za to poziomki, które odkryłam na flikrze budzą mój niekłamany zachwyt, są jak żywe!!!!

hrabina said...

Na spokojnie przemyślisz koncepcję i kolejny projekt wyjdzie lepszy; grunt, ze wiesz już - bo pewnie wiesz - co zrobic inaczej. A to dzieło po prostu można nazwać inaczej.


Anka

Chantal Fournier said...

You should add petals and say they are flowers, it would be so pretty.

Anonymous said...

Bożena,jesteś zbyt surowa dla siebie.Myślę,że jak dodasz listki, kwiatki,łyżeczkę, może nawet jakiegoś owada to będzie ok, oczywiście nie wszystko naraz :)No i rama dla obrazu.Nie poddawaj się tak szybko. Pzdr Anna

ParisBreakfasts said...

Thanks very much Bozena,

Most kind
merci
carolg

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+