Sunday, 10 April 2016

Autumnal bouquet for Spring / Jesienny bukiet na wiosnę

 Last October my fellow artist Ania Sławińska and I decided to start a common project concerned with flowers. We kept it secret for some time but now we can unveil the whole story. So, the idea was to stitch a portrait of a bouquet of flowers. I asked our friend Basia to make the pretty bouquet for us and... she really went crazy with her creation :)
W pażdzierniku wpadłyśmy z Anią Sławińską na pomysł wspólnego przedsięwzięcia szyciowego związanego z kwiatami. Trzymałyśmy to w tajemnicy, ale teraz już upubliczniamy. Pomysł polegał na tym, żebyśmy obie uszyły portret bukietu. Tego samego bukietu. O zrobienie modelu poprosiłam Basię i trzeba przyznać, że dziewczyna zaszalała :)
I wanted our model to be made by someone else because I wanted it to be same difficult/easy for Ania and me to stitch it. Of course we both didn't expect something THAT difficult :) Anyway, after months of thinking and stitching we did it:
Specjalnie chciałam, żeby to był bukiet zrobiony przez kogoś innego, żeby był równie trudny/łatwy dla nas obydwu. Oczywiście żadna z nas nie spodziewała się, że będzie aż tak trudny :) Ale po kilku miesiącach myślenia i szycia dałyśmy radę.
I'm sure that Ania will share her story about it soon so now I will tell you about mine. It was a very nice and challenging experience. You may not know it but I find it extremely difficult to follow any patterns - it would be much easier if we were supposed to make a bouquet inspired by the model but we wanted to make a portrait. Tough job :)
Ania na pewno wkrótce opowie swoją historię, na razie posłuchajcie mojej. Było to naprawdę bardzo przyjemne, ale jednak wyzwanie. Nie wiem, czy wiecie, ale ja mam kłopot z robieniem czegokolwiek według wzoru - wolałabym uszyć bukiet inspirowany modelem, ale umówiłyśmy się na portret. Ciężka sprawa :)
Another hard part was the set size - we decided on 22 x 30 inches which is quite big for me. But frankly speaking, difficulties like this are very helpful for stretching your brain and working beyond your comfort zone only does good for your artistic development. And the rest was pure pleasure :)
Kolejne wyzwanie to rozmiar - 55 x 75 cm to całkiem spory jak na mnie. Z drugiej strony, te wszystkie "utrudnienia" bardzo pomagają w gimnastyce umysłu i wyjściu poza własne utarte schematy.  A cała reszta to już sama przyjemność :)
Finding the right fabrics and techniques to convey all the different colors and textures of flowers and leaves from Basia's garden was difficult but this kind of difficulties I call "fun" :)
Wyszukanie odpowiednich tkanin i sposobów na przekazanie tych wszystkich kolorów i faktur kwiatów i liści z Basi ogrodu było trudne, ale takie trudności  to cała zabawa :)

I had to use everything - from commercial cottons, through hand dyed cottons, silks, linens and even wool. But it paid of - the real bouquet was very rich and complex and my textile portrait goes this way too.
Musiałam użyć wszystkiego - od bawełny (drukowanej i ręcznie farbowanej) po lny, jedwabie i nawet wełnę. Ale opłaciło się - uzyskałam efekt bogactwa i różnorodności zgodnego z charakterem modelu.
What I liked in the real bouquet was the sunny and optimistic feel of it with all the yellows and oranges juxtaposed with greens and dark burgundy. It was really nice to play with these happy colors in January :)
W rzeczywistym bukiecie najbardziej podobała mi się jego słoneczna kolorystyka - te wszystkie żółcienie i pomarańcze skontrastowane z zieleniami i ciemnym bordem dawały bardzo optymistyczny efekt. Idealne do szycia w ponurym styczniu :)
All in all we succeeded, I guess. It was very interesting to see the other artist approach to the same theme and what other solutions of the common problems can be found. Maybe next time I will be going to stitch a portrait of a bouquet I should set a limit for the number of plants involved? We'll see. And now just to find a florist who might be interested in textile portraits of his/her creations :) But this bouquet is already available as a print, of course here:
Efekt końcowy obie uważamy za sukces. Bardzo ciekawe było zobaczenie jak inna artystka mierzy się z tym samym tematem i jak inaczej można podejść do rozwiązania tego samego problemu. Pewnie następnym razem, jak będę szyła jakiś bukietowy portret poproszę o ograniczenie liczby użytych roślin? No zobaczymy. Najpierw trzeba znaleźć kwiaciarzy, którzy byliby zainteresowani tekstylnymi portretami ich kreacji :) A na razie mój bukiet już jest dostępny w formie drukowanej tutaj:


19 comments:

Trillian as said...

I love your bouquet for Spring.

Jo Ho said...

!!! cuda

Susan McQuade said...

What a wonderful collaboration of talent!
Blessings, Sue

MADUROpatchwork said...

Baaardzo mi się podoba, a raczej podobają. Piękne.

Julia K Walton said...

Absolutely gorgeous work! So interesting to see how different artists interpret colour! :o)

Katarzyna Małyszko said...

Spadłam z krzesła!

Adrianna Bartnik said...

super!

Debbie said...

Adore flowers, Bozena, and yours are beautiful!

Ольга Т. said...

Работы очень красивые! Я мечтаю так научиться. Получаю удовольствие от созерцания. Спасибо.

Małgorzata said...

Piękne bukiety, oba bardzo mi się podobają :)
I tak myślę, że może, kiedyś...
Pozdrawiam serdecznie :)

Carmina said...

Wonderful!!!

viel-krempel said...

Gorgeous....I could never do that.
Annette

Anonymous said...

Cudowny pomysł. Oba portrety kwiatowe cudne. Dostarczyłyście oczom wrażeń. Dziękuję i pozdrawiam, Anna Szczecin

Jackie P Neal said...

WOW! Amazingly Brilliant!!
All three bouquets are just exquisite! thank you so much for sharing with us, the final beauties from this challenge!!
hugs,Jackie xx

Jola said...

Pięknie opowiedziane (jak zwykle) i pięknie wykonane (jak zwykle). Jestem kolejny raz oczarowana trzema bukietami. Co za wspaniałe wyzwanie. Pozdrawiam

mialkotek said...

Mmmm. Jakie to perwersyjne. Taki "pojedynek", bo same tkaniny są po prostu piękne. Perwersji w nich nie dostrzegam. Nie myślałam, że tkanina artystyczna może być dyscypliną sportową :)

Pozdrawiam serdecznie, M.

Jolcia said...

Ciekawa "rywalizacja". Obydwa portrety bukietów ciekawe. Twój Bożenko, jest niedościgniony! Bardzo lubię u Ciebie dbałość o szczegóły, precyzyjne pokazanie detali, wierne odwzorowanie kolorów... Aniu, Twój portret bukietu jest taki bardziej... "artystyczny" ;) Hmmm... nie wiem czy dobrze mnie odbierzecie?
Bardzo, bardzo ciekawe prace!
Bożena :) Od dawna chcę coś uszyć inspirując się Twoją pracą. Chyba wreszcie zmobilizuję się :) To zapewne potrwa jeszcze trochę. Marzy mi się... O tym napiszę do Ciebie i zapytam... zapytam o pozwolenie na inspirację. Pozdrawiam Was obie i gratuluję pięknych prac! :)

Danka K said...

Bożena - już mogę oddychać... Jesteście wielkie, wszystkie trzy! Basi bukiet jest przepiękny, a jego oba portrety warte oryginału!!!
I wcale nie odczuwam w tym konkurencji sportowej, to po prostu dwa różne spojrzenia i nie tak całkiem różne wypowiedzi dwóch artystek na ten sam temat. Serdeczne dzięki za smaczną opowieść. Zachwycam się!

Anna Sławińska said...

Bożena, bardzo dziękuję za wspólne szycie i świetny opis naszej zabawy. Ja wreszcie opisałam swoją historię tego projektu. http://annaslawinska.blogspot.com/2016/04/jesienny-bukiet-na-wiosne-druga.html.
Bawiłam się znakomicie. Może uszyjemy jakiś wiosenny bukiet?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+