Saturday, 28 March 2015

Spring hens continued / Kur wiosennych ciąg dalszy

Yes, this time they are big and fat and grey. And they just sit and watch the spring coming.
No tak, tym razem są duże, tłuste i szare. I tylko siedzą i wypatrują wiosny.
 It is funny that when you start playing with the subject, the new ideas keep coming. And that's how another happy couple came to life:
To naprawdę niesamowite, że jak się człowiek tak pochyli nad jakimś tematem, kolejne pomysły same przychodzą. I tak właśnie przyszła jeszcze jedna kurza parka:

I've had this pretty vintage background fabric for years. But it wasn't until recently when the idea for some lovely folk art serie came to my mind. So it starts from the hen house but the real house is planned too :)
Tę pasiastą, naprawdę starą, tkaninę mam już od wielu lat. Ale nie miałam na nią dobrego pomysłu aż do teraz, kiedy wyobraziłam sobie na niej całą folkową serię. Zaczyna się od kurnika, ale prawdziwy dom też jest w planach :)
I've made it without any batting - it is just pure applique and embellishments :)
Nie dałam tu żadnego wypełnienia - to tylko aplikacje i zdobienia :)

And it turned out that my interest in hens has a bit longer history that I thought. I've found this:
No i okazało się, że moje kurze zainteresowania mają znacznie dłuższą historię niż myślałam. Znalazłam to:
Impressive? It was done in 2002 and, as you noticed, it is the result of creative collaboration with my talented cross stitching friend.
Robi wrażenie? Uszyte w 2002 jako efekt twórczej współpracy z zaprzyjaźniną artystką krzyżykującą.

She has made the samples to go with the two so different hens fabrics and I have found all the scraps to frame it all nicely :)
Zrobiła te wzorki, żeby skoordynować dwie, totalnie różne tkaniny z kurami, a ja poznajdowałam różne inne ścinki, aby całość ślicznie oprawić :)
But it is not my last word on the hens. I also have them in prints (HERE):
Ale to nie jest moje ostatnie słowo w kwestii kur. Mam je też w drukach (TU):
I'm really glad that I'm not the only one who likes this form of my designs. They seem to get some popularity - at least I'm not the only one who buys them (yes, I'm waiting for the bag with my own artwork), thanks Jackie!
Bardzo się cieszę, że nie jestem jedyną, która lubi to wcielenie moich pomysłów. Stają się coraz popularniejsze - przynjamniej nie jestem jedyną, która je kupuje (tak, tak, czekam na torbę z własną pracą), dzięki Jackie!

Saturday, 21 March 2015

Spring birds / Wiosenne ptaszki


I know that you like my detailed posts with pictures of progress. But let me confess that it's much bigger pleasure to create so intense that you have no space for taking pictures and thinking about anything else. That's how was with these birds. Since the idea popped in my head I wasn't able to stop until it was almost done:
Wiem, że lubicie moje szczegółowe posty ze zdjęciami z poszczegółnych etapów szycia. Ale przyznam się, że możliwość rzucenia się w wir tworzenia bez konieczności robienia zdjęć i zatrzymywania się co krok jest o wiele przyjemniejsza. Tak właśnie było z tymi ptaszkami. Jak tylko ten pomysł pojawił się w mojej głowie, zatraciłam się w nim i nie mogłam zatrzymać dopóki nie było gotowe:
Well, maybe it doesn't look like "done" but it was the first moment when I knew everything and the rest was just a matter of details and finishing. So it is the first picture I took. It is also the first stop in my process. Yes, it was like sewing in trans for hours. Then I could slow down and breath again.
And decide what do I want for a border. I thought that this beautiful brown/blue linen will be the best choice.
Może nie wygląda jak "gotowe", ale to był ten pierwszy moment, kiedy już wszystko wiedziałam i pozostało to tylko dokończyć. I to jest pierwsze zdjęcie, które zrobiłam, pierwszy moment w którym się zatrzymałam. Tak, trochę to jest jak szycie w transie. A potem już można zwolnić i oddychać z powrotem.
I zdecydować jak to obramować. Chyba najlepiej tym cudnym, niebiesko/brązowym lnem.
Then I quilted the birds:
Potem wypikowałam ptaszki:
And the rest was in finishing handwork touches - not a lot of it this time, just for the birds :)
A reszta to już drobne wykończenia ręczne - nie za dużo tym razem, praktycznie tylko ptaszki :)
When it was finished I decided to make it available for sale both as original HERE and as prints HERE. Why? Because this design looks pretty good in prints too, just look :)
Ptaszki oryginalne można sobie kupić TUTAJ, ale są również dostępne w postaci drukowanej TUTAJ. A dlaczego? Bo moim zdaniem świetnie się nadają na druk, tylko spójrzcie :)

Happy Spring!
Wesołej Wiosny!

Sunday, 15 March 2015

Spring angel / Anioł wiosenny

A few weeks ago I was nicely surprised by Magda, who made beautiful angel and kindly credited my works for her inspiration. Her angel is amazing and you have to see it HERE. Her artwork reminded me of one of mine works in progress (not seen anywhere yet) - "All Saints". But when I started looking for it I found (of course) something else:
Parę tygodni temu zostałam miło zaskoczona przez Magdę, która uszyła przepięknego anioła uprzejmie wskazując na moje prace jako inspirację. Anioł Magdy jest po prostu cudny i musicie go zobaczyć TUTAJ. Przypomniał mi on o takiej dawno zaczętej mojej pracy (której nikt jeszcze nie widział) - "All Saints". Ale jak zaczęłam jej szukać, znalazłam oczywiście coś zupełnie innego:
The leftovers from angelic cards (fiber art cards I mean). I don't know if it is the soft pastels or longing for sunlight but out of the sudden I found myself working on this sweet spring angel :)
Pozostałości z szycia anielskich kartek (szmacianych kartek oczywiście). Nie wiem czy to przez te pastelowe kolory czy przez tęsknotę za słońcem, ale nagle okazało się, że szyję wiosennego anioła :)
I started with composing the angel into circle, appliqued its aureola and painted small leaves with gold outside the circle.
Zaczęłam od wkomponowania anioła w kółko, naszycia aureoli i namalowania małych złotych listków dookoła.

And I sewed the whole piece to the backing with batting. Yes, quite contrary than with usual quilting. It is a small piece and I just wanted it not to be so smooth and pretty and hoped that quilting it this way will add more texture (and interest).
I naszyłam to na spód z wypełnieniem. Tak, zupełnie odwrotnie niż zazwyczaj pikuję. To mała rzecz i mogłam sobie na to pozwolić, a chciałam, żeby przełamać trochę tę pastelową "śliczność" i gładkość.
Next came the beads:
Kolej na koraliki:
And golden metallic thread. I also added gold paint to aureola - never enough of golds for angels, right?
I złotą nitkę. I złoty brzeg aureoli - aniołom złota nigdy dość, prawda?
Now to the best part - hairstyle :)
Teraz najlepsze - fryzurka :)
When the angel was finished it was time to work on the circle frame:
Anioł skończony, czas na okrągłą ramkę:
Yes, sometimes I stitch with 3 needles at once, so what?
Tak, czasami szyję 3 igłami na raz, no to co?
If you see this circle slightly irregular you see it right. It is not the matter of sewing, this is just me not using compasses for drawing circles :) Yes, I'm serious. When I need something circle - like I just take a mug, a bowl or the pot's lid in this case. Why? I don't know, it seems more "organic" circle than the precise geometric ones. It is art, it's not about accuracy, right? Let's move to the golden leaves:
Jeżeli kółko wydaje Wam się trochę nieregularne to dobrze Wam się wydaje. Ale to nie przez szycie tylko przez moją niechęć do rysowania kółek za pomocą cyrkla :) Nie żartuję. Jak potrzebuję kółka to odrysowuję kubek, miskę albo pokrywkę od garnka jak w tym przypadku. Dlaczego? Nie wiem, wydaje mi się bardziej "organiczne" niż takie z cyrkla. W końcu to sztuka, a nie geometryczna precyzja, prawda? No to przejdźmy do złotych listków:
Sorry for the poor picture but you see small embroidered leaves and beaded flowers added. I beaded the flowers through all the layers to keep it together like in tied quilts. Let's see how it turned out after washing:
Przepraszam, za słabe zdjęcie, ale widać dohaftowane listki i koralikowe kwiatki. Koraliki przyszyłam przez wszystkie 3 warstwy, żeby przytrzymać je trochę tak jak w wiązanych patchworkach. No to zobaczmy jak to wyszło po praniu:
That's what I wanted. Now just to add some icing on the cake:
O to mi właśnie chodziło. Teraz jeszcze tylko trochę dekoracyjnego lukru:
And a frame:
I ramka:
Oh, the frame demands some golden touches too...
Ojej, ramka też domaga się złotka...
Now I call it finished!
No to teraz już skończone!
The whole piece is 11 x 9.5 in, I finished it with a few layers of zig zag stitches to keep it light and suitable for framing. And now it is just to hope that some of this angelic spring will come to our part of the globe :)
Cały obrazek ma 27 x 24.5 cm i wykończyłam go tylko kilkoma warstwami niebieskiego zygzaka, żeby był lekki i łatwy do oprawy. I teraz pozostaje już tylko mieć nadzieję, że trochę tej anielskiej wiosny zobaczymy wkrótce za oknem :)


Saturday, 7 March 2015

Spring Hens / Wiosenne Kury

Initially I wanted to make new hen ornaments. But the more I looked around, the more hens I saw (just check out my "Hen House" on Pinterest!) and the more I wanted something more than just ornaments. And the longing for spring made me to work in green. So the first idea was born:
Początkowo chciałam zrobić nowe ornamenty. Ale im dłużej kombinowałam, im dłużej się rozglądałam (zobaczcie mój "Hen House" na Pintereście!), tym bardziej chciałam czegoś bardziej niż ornamenty. A tęsknota za wiosną popycha mnie do pracy w zieleni. I tak się urodził pierwszy pomysł:
Green grass, blue sky and white hens.
Zielona trawa, błękitne niebo i białe kury.
Some bits of red and black made it singing:
Odrobina czerwieni i czerni podostrzyła kolory:
But after finishing it started its own life...
Ale po skończeniu, praca zaczęła żyć własnym życiem...
What they were talking about? Oh, I got it...
O czym one tak gadają? Ach, już wiem...
Love..... So here we go:
Miłość... No to jesteśmy w domu:
Little romance in the hen house :) I used the remaining piece of the grass and made this small romantic hen and rooster piece.
Mały romans w kurniku :) Wykorzystałam resztkę trawy i uszyłam  romantyczną kurę z kogutem.
It was fun. But wait... there is more:
To było wesołe. Ale czekajcie... to jeszcze nie koniec:
Oh my, another romance! After making the previous one I was left with a green couple - hen and rooster in green. Don't know about green hens in real but everything is possible in art. Just needed some background:
No nie, kolejny romans! Po uszyciu tego poprzedniego została mi zielona parka - kura i kogut w zieleniach. W realu słyszałam tylko o zielononóżkach, ale w sztuce mogą być całe zielone. Potrzebne im tylko odpowiednie tło:
A bit dramatic but sunny :)
Nieco dramatyczne, ale słoneczne :)
My couple liked it but this time they wanted to be closer to each other :)
Parce się spodobało, tylko teraz chcieli być trochę bliżej siebie :)
No problem, at least I know that my hens are happy.
Nie ma sprawy, przynajmniej wiem, ze moje kury są szczęśliwe.
As for the ornaments - I made them too. But, well, the prototype of my Three French Hens wasn't accepted by my test group of viewers :(
A co do ornamentów - zrobiłam, owszem. Ale prototypowe Trzy Francuskie kurki nie przeszły kontroli jakości przed moją "grupą testową" :(
Yes, I wanted to try something new and I wanted it to be easier. So I made the hens a bit bigger and simplified. Unfortunately they lost their cuteness along the way. I was cheating myself that they are not so bad, but I also made a set with the "old" ones to compare. See yourself:
Tak, chciałam spróbować czegoś nowego i łatwiejszego. Więc zrobiłam kurki ciut większe i nieco prostsze. Niestety, po drodze straciły też swój urok. Mydliłam sobie oczy, że nie są takie złe, ale zrobiłam zestaw "starych" dla porównania. No i porównajcie sobie:
I wouldn't guess that the small changes will make such a difference. But it seems that I have to stick to my old, small, time consuming hens even if they are French and grouped in three.
Nie pomyślałabym, że takie małe zmiany spowodują aż taką różnicę w wyglądzie całości. No cóż, pozostanę więc przy moich starych, małych, pracochłonnych kurkach, naet jeżeli teraz są one francuskie i zgrupowane po trzy.
So that's how my Spring looks like so far. To top it all I even made one egg ornament :)
I tak właśnie wygląda u mnie na razie wiosna. A wszystko to podsumowałam jajecznym ornamentem :)
But no, I won't be making more eggs. I found the old ones and will be adding them as gifts to my March customers.And yes, all the hens will be available for sale as soon as I put them to my SHOP. Maybe tomorrow?
Ale nie, nie będę robiła więcej jajek. Znalazłam stare i postanowiłam dodawać je jako niespodzianki dla marcowych klientów. I wszystkie kury zaraz będą na sprzedaż, tylko muszę je załadować do SKLEPU. Może jutro?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+